Menu

Nie-całkiem-normalne życie

Nie możesz zabić kota? To za głaszcz go na śmierć.

Dziwni ludzie

miluska26788

Trochę więcej, jak rok temu nie zarabiałam dużo. Minimalna krajowa, no może po odliczeniu tych wszystkich wydatków, mniej jak minimalna. Czy się tym przejmowałam? Nie bardzo. Mieszkałam z rodzicami, dokładałam się tyle, ile mogłam. Nie narzekałam. Mniej więcej w tamtym czasie spotkałam Casanovę. Jak on się nie szczycił, że zarabia 6tysięcy, ile to on nie wydaje na panienki, alkohol, samochody zmienia, co miesiąc. W sumie wspominałam o nim. Kawał palanta.

Do czego zmierzam?

Otóż przed świętami wybrałam się na szybkie zakupy, chleb, mleko, tampony. Ostatnim celem był "Rozeman" (nie lokujemy produktów), ale po drodze minęłam "ZEFRORe". Myślę sobie: "zapierdalasz ile wlezie, kup ta perfumy. Należy Ci się". Wyobraźcie sobie minę ekspedientki, kiedy oglądam i psikam na pasek testery CK, Dżordżo armanji i innych. Chodziła za mną cały czas. Zależało mi tylko na paskach, ponieważ zawsze na spokojnie wącham w domu i wtedy z trzeźwym umysłem wybieram. ego nauczył mnie K. Oczywiście przy kasie musiałam pokazać zawartość reklamówki i tampony z Pierdonki. "Na wszystko mam kwity, Panie Władzo".

Kilka dni później miałam spotkanie z klientem. Na takie spotkanie zakładam strój oficjalny, makijaż i obcasy. Po spotkaniu - udanym - przechodzę obok Zefrory. Pani ekspedientka ta sama, latała za mną jak poparzona. Tym razem doradzała. Wszystko fanie pięknie, gdyby nie fakt, że proponowała te z baaardzo wysokiej póki czyt. w chuj drogie.

Wystarczy zmienić ubrania, mieć stówę więcej w kieszeni i jesteś KIMŚ w oczach INNYCH. Gardzę tym. :)

 

P.S. Casanova odzywa się bardzo nachalne po tym, jak dowiedział się, że wygrałam przetarg (oczywiście wraz z inną firmą, ale moje nazwisko też tam było :) ).  

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • lestat25

    Od razu przypominają mi się sceny z" Pretty woman" te "zakupowe"

© Nie-całkiem-normalne życie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci