Menu

Nie-całkiem-normalne życie

Nie możesz zabić kota? To za głaszcz go na śmierć.

miluska26788

Grey mnie rzucił! Tak, dobrze czytacie. Ten Grey (nie on tego Greya, tylko od motocykla) przez którego zaniedbałam bloga oraz inne sprawy. Dla którego miał powrócić sen o Warszawie i wiele innych rzeczy.

Powód? Wypaliłem się... No kurwa, sobie myślę. Teraz? Po pół roku? Jak zrezygnowałam z 3/4 planów dla niego! Wiedział doskonale, że mam chorego tatę, że mam problemy większe-mniejsze. I to jeszcze przed planowanym wyjazdem!

Faceci to dziwne istoty. Najdziwniejsze to jest to, że wiem, że wrócimy do siebie.

Chociaż pierwsza myśl, była niezbyt miła. Chuj Ci w dupę! - później, wielki atak płaczu, a raczej żalu. Później złość na siebie, że tak reaguje, a teraz zaczynam mieć wyjebane. Po takim czasie, stała się dla niego obcą osoba, bo nawet porozmawiać po ludzku ze mną nie potrafi. To mnie powinno boleć, a nie jego.

Muszę ochłonąć bo go zabiję :)

© Nie-całkiem-normalne życie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci