Menu

Nie-całkiem-normalne życie

Nie możesz zabić kota? To za głaszcz go na śmierć.

Lista najgorszych kochanków, chłopaków, sex-friendów, facetów, z którymi się przespałam.

miluska26788

Zmienimy szybko nastrój, tak jak napisałam wcześniej, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, życie. Wybaczcie, ale musiałam napisać ten wpis, jeśli poczujecie się zniesmaczeni, cóż…możecie zawsze wyjść.

Lista najgorszych kochanków, chłopaków, sex-friendów, facetów, z którymi się przespałam.

Teoretycznie mogłabym zacząć od mojego pierwszego, ale z racji tego, że byłam baaardzo niedoświadczona, więc jego pod uwagę nie wezmę. Kolejność jest przypadkowa.

1. Vurel.  Facet bardzo przewrażliwiony na punkcie swojego fiuta i całej otoczki związanej z seksem. Zero wyobraźni, stęki-jęki gorzej jak u 90letniego staruszka podłączonego do aparatu tlenowego. Oczywiście seks w skarpetkach.

2. Bysnesmen – pamiętam, ze spotkałam się z nim trzy razy. Dwa czysto koleżeńsko, raz wiadomym celu. Nie wiem nawet czy powinien być na tej liście, ponieważ nie spałam i nie kochałam się z nim. Było, co prawda blisko, ale ów Pan stwierdził na wstępie, że wstydzi się swojego „małego”. Zamurowało mnie! Fakt, ze młoda siksa byłam, bo 20letnia, a on dobrze po 30tce. Pamiętam, że powiedziałam, ze nic się nie stało, mi się nie spieszy.

3. B. – o maju! Tutaj to już czasy studenckie! Tak mi się podobał, że szok! Ja jemu również, ale był takim lowelasem, więc chciałam go tak no wiecie na dystans. Kiedy bardzo, ale bardzo się na mnie nakręcił i wkurwiało go, ze nie może mnie mieć od razu, przystąpiłam do dzieła. Kiecusia, szpileczki, pończoszki, ja już gotowa na Maksa, a on….flak. Kurwa! Wiem, jak wyglądam w ubraniu, wiem, jak wyglądam bez ubrania, gdybym była facetem przeleciałabym się sama, on w spoczynku! No cóż, zaczęłam nakręcać go, coś się drgnęło, więc myślę „szybki lodzik”. I co? Flak! Podobno poprzedniego wieczora nieźle balował. Oczywiście więcej razy nie było, nie musze chyba
tłumaczyć dlatego.

4. Piter – ogólnie to jako facet był ok., przystojny, inteligentny, zadbany, ale w seksie porażka. I nie mówię tutaj o technice, ponieważ był bardzo niezły w te klocki, ale o całokształcie. Podczas seksu musiał wydawać dziwne dźwięki, mówić dziwne rzeczy. Ciągłe i szybkie powtarzanie „fuck, fuck, fuck…” powoduje, że słyszysz „kwak, kwak, kwak…”, a tego nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem. I miał strasznie, ale to strasznie długą grę wstępną.

5. T. – jako chłopak – beznadzieja, jako kochanek – beznadzieja. Po minetkach wszystko mnie bolało, także wyobraźcie sobie, co było po seksie. Najstraszniejsza rzecz? Nie brał kąpieli, czy zwykłego prysznicu po seksie i koniecznie chciał bez gumy. Po nim miałam wielki wstręt do oralu.

6. Chris – mówi się, że to kobieta jest jak kłoda, ale u facetów to chyba częściej występuje. U niego to było ciągle. Na misjonarza – nic nie robił, jedynie ruchy posuwisto-zwrotne, na jeźdźca to chyba nie musze mówić, w ogóle nic nie robił, tylko leżał.

7. Hjunadai – teoretycznie nie powinnam narzekać, ale miał jedną wadę. Był milczący. Ja się skręcam, dochodzę kilka razy, a ten nic – cisza. Kiedyś myślałam, ze zasnął! Bez kitu! Oczy zamknięte, zero odgłosów, aż się wystraszyłam! 

8. ?? Kurcze był jeszcze jeden, gdzie było przysłowiowe „trzy ruchy i worek suchy”, ale za groma nie mogę sobie przypomnieć, kto to był!

 

To chyba było by na tyle. Miłej niedzieli.

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • marek_mroz

    Hmmm, aż strach trafić na Twoją listę. Ale zrobiłem szybki przegląd swoich cech i jeśli kiedyś dane nam byłoby się spotkać, byłbym okazem z innej bajki.

  • miluska26788

    Inna bajka...wystarczy, że nie będzie skarpetek, namiętnie i perwersyjnie, no i dłużej niż 7minut (lub trzy ruchy) :)

  • miluska26788

    Wróć....
    Będzie namiętnie, perwersyjnie, dłużej niż 7 minut i bez skarpetek. O tak jest lepiej :)

  • marek_mroz

    No... to "z innej bajki" miało oznaczać, że zestaw moich wad nie był ujęty w klasyfikacji, i zawsze mogę listę rozszerzyć inaczej, o nowe przymioty:) Ale rzeczywiście: skarpetek w łóżku nie znoszę nawet bez seksu, namiętność dodaje smaczku a widok nagiej kobiety nigdy mi się nie nudzi, nawet po dłuuugim związku, tylko perwersję, pomimo wszystko, zamieniłbym na pomysłowość. Bo nic mnie bardziej nie nudzi, jak dwa razy tak samo pod rząd:-)

  • miluska26788

    Ok, może być pomysłowość :)

© Nie-całkiem-normalne życie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci